foto. World Volleyball
To był mecz, który przejdzie do historii polskiej siatkówki. Reprezentacja Polski rozgromiła Włochów 3:0 w wielkim finale Ligi Narodów i sięgnęła po drugie w historii, a pierwsze od 2023 roku, złoto tych prestiżowych rozgrywek! Ostatni set to był istny pokaz siły, 25:14, koncert, dominacja, nokaut. Graliśmy bez kontuzjowanego Tomasza Fornala, ale dziś zagrał wybitnie cały zespół. To był mecz, w którym każdy z Biało-Czerwonych dołożył swoją cegłę do złotej ściany.
Wilfredo Leon, który w poprzednich meczach miał problem ze skutecznością, zagrał jak odmieniony. Już w pierwszej akcji meczu trafił z potężnego ataku po skosie, a potem dokładał punkt za punktem, serwis za serwisem, blok za blokiem. Był wszędzie. Odzyskał pewność, rytm i pewnie, serce do gry. Jego kiwki, zagrywki i punktowe ataki siały popłoch w szeregach rywali.
Ale to nie był one man show. Kamil Semeniuk zagrał jeden z najlepszych meczów w reprezentacyjnej koszulce. Punkty z prawego i lewego skrzydła, ataki z pipe’a, świetna zagrywka, doskonałe dogrania i asekuracja. Kiedy trzeba było zastąpić Fornala, wszedł i dał drużynie 120 procent.
Kevin Sasak po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najlepszych atakujących świata. Precyzja, siła, spokój. A do tego potężna praca w bloku i rewelacyjne kontrataki. Szymon Jakubiszak, złoty atak na koniec meczu i świetna robota na środku siatki. Marcin Komenda, idealne prowadzenie gry, pełna kontrola tempa i mądre decyzje, zwłaszcza w końcówkach setów.
Włosi? Byli bezradni. Próbowali wszystkiego, zmian, przerw, kombinacji. Michieletto, Lavia, Giannelli, dziś nie byli w stanie dotrzymać kroku polskiej maszynie. Trzeci set to było prawdziwe zbiorowe upokorzenie. Przy stanie 24:13 mieliśmy aż jedenaście piłek mistrzowskich. Skończył Jakubiszak, a Polacy eksplodowali z radości.
To kolejny rozdział wielkiej ery Nikoli Grbicia. Od 12 stycznia 2022 roku, odkąd objął kadrę, Polska zdobyła brąz Ligi Narodów 2022, złoto Ligi Narodów 2023, brąz Ligi Narodów 2024, srebro Mistrzostw Świata 2022, złoto Mistrzostw Europy 2023 i srebro olimpijskie w Paryżu 2024. Teraz do tej kolekcji dopisujemy złoto Ligi Narodów 2025!
Niech świat patrzy. Polska znów jest na szczycie. I nie zamierza z niego schodzić.



