Liderzy kadry nie zawiedli. Pokaz mocy faworytów w ostatnim dniu MMP w Bydgoszczy

Foto. Paweł Skraba

Zwycięstwami faworytów zakończyła się większość niedzielnych finałów młodzieżowych mistrzostw Polski w sprincie kajakowym w Bydgoszczy. Złote medale za wygrane w konkurencjach olimpijskich odebrali m.in. Alex Borucki (KKW 1929 Kraków), Juliusz Kitewski (Zawisza Bydgoszcz) czy Zofia Więcławska (Włókniarz Chełmża). W klasyfikacjach medalowych i punktowych MMP triumfowali kolejno Włókniarz Chełmża i AZS AWF Poznań.

Ponad 160 sprinterów z 28 klubów stanęło do rywalizacji w ramach krajowego czempionatu sprinterów do lat 23. W piątek na torze regatowym Brdyujście zostały rozdane pierwsze medale za 200 m, zaś w sobotę rozgrywane były eliminacje na 500 i 1000 m. Uczestnicy niedzielnych, porannych finałów na tych dystansach mieli warunki pogodowe dalekie od idealnych. Nad Bydgoszczą przeszła ulewa, która nie wpłynęła jednak na kształt programu zawodów i już po godzinie ósmej wyłonieni zostali kolejni medaliści MMP. 

Niezwykle ekscytująco zapowiadał się finał olimpijskiej konkurencji K1 1000 m mężczyzn. W stawce finalistów było aż trzech reprezentantów kraju na zbliżające się mistrzostwa świata seniorów w Mediolanie i to oni w komplecie obsadzili miejsca na pudle. Zwyciężył Alex Borucki (KKW 1929 Kraków), który na mecie zameldował się z blisko sekundową przewagą nad drugim Jarosławem Kajdankiem (KS Energetyk Poznań), a na najniższym stopniu podium stanął Valerii Vichev (MKS Czechowice-Dziedzice). Tuż za medalową strefą znaleźli się najlepsi przed rokiem – czwarty był wicemistrz Wojciech Pilarz (MKS Czechowice-Dziedzice), a piąty Przemysław Rojek (UKS Silvant Elbląg).

– Wiem, że jestem w stanie bardzo szybko pływać w K1 1000 m, ale po pierwsze, przeszkadzała mi w tym kontuzja, a po drugie, w tym sezonie nie przywiązywaliśmy tak dużej wagi do tej konkurencji. Takie zwycięstwo dodaje dużo otuchy – komentował Borucki, który w niedzielę zdobył też brązowy medal w K2 500 m w parze z Marcelem Meusem. Złoto w dwójce wywalczyli Vichev i Pilarz, a młodzieżowymi wicemistrzami kraju zostali Igor Komorowski i Mikołaj Kot (UKS Silvant Elbląg). Głównym sponsorem Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. – Spodziewaliśmy się, że możemy znaleźć się na podium. Bieg pozostawiał wiele do życzenia, jestem rozczarowany naszym rezultatem. Zasłużyliśmy na więcej, ale niestety, stało się tak, jak się stało. Cieszę się, że Marcel drugi rok z rzędu jest moim partnerem i mam nadzieję, że będziemy progresować tak, jak teraz – dodał Borucki.

Z kolei Vichev i Kajdanek, czyli ubiegłoroczni medaliści MMP w konkurencji K1 500 m, w ten weekend zrezygnowali ze startu w tej specjalności. Z nieobecności faworytów skrzętnie skorzystali młodsi zawodnicy. Nowym mistrzem kraju U-23 w K1 500 m mężczyzn został Mateusz Kubalski (KS G’Power Gorzów Wlkp.), piąty zawodnik MMŚ na dwa razy dłuższym dystansie. Drugie miejsce zajął trzeci rok temu Mikołaj Walulik (KS Posnania), a brązowy medal odebrał Franciszek Mularczyk (WTW Warszawa). W niedzielę Kubalski jeszcze raz stanął na szczycie podium. W osadzie z Jakubem Gawłowskim nie mieli sobie równych w biegu dwójek na 1000 m. Wicemistrzami zostali Tomasz Burko i Piotr Szymczak (Admira Gorzów Wlkp.), a podium uzupełnili Tomasz Janiszewski i Wiktor Napierała (Energetyk).

Do detronizacji ubiegłorocznego młodzieżowego mistrza Polski doszło także w innej olimpijskiej specjalności, czyli C1 1000 m mężczyzn. Faworytem finału był broniący tytułu Kacper Sieradzan (KS Wiskord Szczecin), który niespełna miesiąc temu w rumuńskim Pitesti zdobył srebro młodzieżowych mistrzostw Europy, ale tym razem musiał uznać wyższość dwóch reprezentacyjnych kolegów. Złoto nieoczekiwanie wywalczył Juliusz Kitewski (Zawisza Bydgoszcz), kojarzony wcześniej głównie z dużymi możliwościami na 200 m, na których zresztą w Pitesti zdobył tytuł mistrza Europy U-23. Srebro MMP w Bydgoszczy zdobył z kolei Kyryło Krasinskyi (Admira). Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

– Celowałem w jak najwyższe miejsce, byłem ciekaw, jak będzie wyglądała moja dyspozycja na 1000 m. To mój pierwszy złoty medal w jedynce na MMP. Jestem mile zaskoczony, bo C1 1000 m nie jest moim „konikiem”. Preferuję krótsze dystanse, ale zacisnąłem zęby i pokazałem swoją moc. Na przyszłość koledzy muszą się liczyć z tym, że nie będą mieli ze mną łatwo – opowiadał Kitewski, który w piątek w Wałczu brał udział w krajowej eliminacji C2 500 m o udział w MŚ w Mediolanie i wraca na reprezentacyjny obóz, aby trenować i walczyć o miejsce w czwórce na czempionat we Włoszech.

A co nie udało się na 1000 m, udało się na dwa razy krótszym dystansie. W C1 500 m Sieradzan wygrał z rezultatem 2:00:03 przed Krasinskyim i Patrykiem Stasiełowiczem (Korona Elbląg). W rywalizacji kanadyjkowych dwójek na 500 m mężczyzn najlepiej radziły sobie osady z Poznania i co ciekawe, skład i kolejność na podium niczym nie różniła się od tej sprzed roku. W olimpijskiej konkurencji zwyciężyli Krystian Hołdak i Gracjan Michalak (AZS AWF Poznań), drudzy byli ich klubowi koledzy Piotr Kujawa i Roman Chirilenko, a na najniższym stopniu podium stanęli Roman Chokov i Kacper Filipczak (KS Posnania). Ekipy ze stolicy Wielkopolski wiodły prym również w C2 1000 m. Zwyciężyli ubiegłoroczni wicemistrzowie, czyli Chokov i Filipczak, przed Michalakiem i Kujawą, a trzecie miejsce zajęli Kamil Tymek i Dawid Krysiak (Zawisza).

Zawodniczki z Kujaw i Pomorza zdominowały z kolei finał K1 500 m. W gronie uczestniczek biegu medalowego było aż sześć kajakarek reprezentujących kluby z tego regionu, a dwie z nich obsadziły najwyższe lokaty. Nową młodzieżową mistrzynią Polski została Zofia Więcławska (Włókniarz Chełmża), która jako jedyna złamała granicę 2 minut, wygrywając z czasem 1:59.01. Druga była pierwsza przed rokiem Weronika Marczewska (UKS Kopernik Bydgoszcz), a na trzeciej pozycji uplasowała się koleżanka Więcławskiej z reprezentacyjnych osad, Dominika Zimnoch (Dojlidy Białystok). 

– Czas nie był wybitny, ale ze złotego medalu jak najbardziej się cieszę, bo takie miałam założenia przed finałem. Jestem zadowolona i dumna, że zdobyłam to złoto. Po starcie było trochę zwątpienia, czy się uda, ale po 100 m udało mi się wyjść na prowadzenie i je utrzymać – relacjonowała Więcławska, dla której nie było to jedno z trzech zwycięstw tego dnia. W rywalizacji K2 500 m zwyciężyła w osadzie z Zuzanną Błażejczak. Drugie były Marczewska i Martyna Jaskólska (UKS Kopernik Bydgoszcz), zaś na trzeciej pozycji uplasowały się Joanna Kurpan i Oliwia Borucka (KKW 1929 Kraków). Z kolei w K4 500 m kobiet Więcławska i Błażejczak zwyciężyły wspólnie z Klaudią Górzyńską i Natalią Skowrońską. Za chełmżyńską osadą finiszowały ekipy Zawiszy (Julia Krajewska, Oliwia Majewska, Anastazja Michalska, Martyna Szkodzińska) i Kopernika (Jaskólska, Dominika Maćkowska, Sandra Zabel, Marczewska).

Dominacja klubów z województwa kujawsko-pomorskiego w kobiecym kajakarstwie zaznaczyła się również w K1 1000 m. Zaciekłą walkę o wygraną stoczyły Jaskólska i Marczewska, czyli klubowe koleżanki i partnerki z reprezentacyjnych osad. Górą tym razem była 20-letnia Jaskólska, która przepłynęła dystans szybciej o 0,37 sekundy i tym samym zdetronizowała Marczewską. Brązową medalistką K1 1000 m kobiet została Zuzanna Błażejczak (Włókniarz Chełmża).

Kolejny złoty medal dla bydgoskiego kajakarstwa przypadł w C2 500 m kobiet za sprawą najmłodszej, finałowej osady. Milena Mackiewicz i Maja Rużanowska (Zawisza) pokonały dystans szybciej od czterech dwójek z Poznania. Podium uzupełniły duety kanadyjkarek AZS AWF Poznań – drugie były Julia Tarasiuk i Elżbieta Nowak, a trzecie Patrycja Szymańska i Agata Kowalak. 

Najjaśniejszą postacią zmagań kanadyjkarek podczas MMP w sprincie kajakowym w Bydgoszczy była bez wątpienia Kaja Lach (Cresovia Białystok). Na Brdyujściu 22-letnia kanadyjkarka z Podlasia, która w osadzie z Mackiewicz była piąta w C2 200 m na niedawnych MMŚ w Portugalii, nie znalazła pogromczyni w konkurencjach indywidualnych. W piątek zwyciężyła w jedynce na 200 m, a w niedzielę triumfowała na dystansie 500 m. Walka o zwycięstwo toczyła się do samego finiszu, a o wygranej Lach nad drugą Nowak zadecydowały 0,04 sekundy. Trzecia do mety dopłynęła Rużanowska.

– Może do życiowej formy jest jeszcze daleko, ale małymi kroczkami jestem tego coraz bliżej. Od tego sezonu współpracujemy z trenerami Mariuszem Szałkowskim, Sławkiem Marońskim i naprawdę podoba mi się ta współpraca. Czekam na efekty w następnych latach. Dla każdej z nas celem jest Los Angeles i udział w igrzyskach. Staramy się nie wybiegać zbyt mocno w przyszłość, ale współpraca z nowymi trenerami jest naprawdę super – zachwalała Lach.

Popołudniową sesję MMP w Bydgoszczy kończyły biegi z udziałem męskich i mieszanych czwórek na dystansie 500 m. Oba wyścigi należały do zawodników MKS-u Czechowice-Dziedzice. Bieg mężczyzn wygrała osada w składzie Kacper Grzechnik, Vichev, Pilarz i Wiktor Leszczyński. Druga była Posnania (Kacper Konieczny, Marcin Nowacki, Mateusz Pietrzak, Walulik), a trzeci Silvant (Adam Witkowski, Komorowski, Kot, Rojek). Z kolei w konkurencji K4 500 m mix zwyciężyli Pilarz, Leszczyński, Julia Firganek i Elvira Mykhailova przed Posnanią (Natasza Kwaśniok, Wiktoria Loba, Nowacki, Pietrzak) i AZS Politechniką Opolską (Wiktoria Bierzało, Anna Mielnik, Wojciech Mielnik, Dawid Książek).

W klasyfikacji medalowej MMP w Bydgoszczy zwyciężył Włókniarz Chełmża (4 złota – 1 srebro – 1 brąz) przed MKS Czechowice-Dziedzice (4-0-2) i AZS AWF Poznań (3-5-2). Klasyfikację punktową zawodów wygrał AZS AWF Poznań (197 pkt), drugi był Zawisza Bydgoszcz (155 pkt), a trzeci MKS Czechowice-Dziedzice (112 pkt).

Następne tygodnie będą intensywne dla naszych sprinterów. Pod koniec miesiąca w Bydgoszczy odbędą się jeszcze mistrzostwa Polski seniorów (29-31 sierpnia), a już w przyszłym tygodniu w Poznaniu o krajowe medale w swojej kategorii wiekowej powalczą juniorzy, juniorzy młodsi i młodzicy (7-10 sierpnia). Mistrzostwa świata seniorów w Mediolanie, czyli główny punkt tego sezonu, zostały zaplanowane na 20-24 sierpnia.

Przewijanie do góry
Review Your Cart
0
Add Coupon Code
Subtotal