Optymizm w polskiej kadrze przed MME w sprincie kajakowym w Rumunii

Foto. Bartłomiej Zborowski

W czwartek w rumuńskim Pitesti wystartują młodzieżowe mistrzostwa Europy w sprincie kajakowym. Polska reprezentacja, wzmocniona m.in. medalistami niedawnych ME seniorów, ma prawo myśleć o podium przynajmniej w kilku konkurencjach. 

Europejski czempionat młodzieżowców i juniorów w ostatnich latach był udaną imprezą dla biało-czerwonych. Tylko w ubiegłym roku w Bratysławie nasi reprezentanci wywalczyli 16 krążków MME. Jednymi z gwiazd naszej kadry narodowej na Słowacji byli m.in. ówcześni juniorzy – kajakarze Alex Borucki, Dominika Zimnoch czy Zofia Więcławska, którzy w bieżącym sezonie startują już z młodzieżowcami. 

– Wiadomo, że w kategorii U-23 bywa ciężej, bo trzeba się ścigać z zawodnikami starszymi o kilka lat. To jest jednak sport i nie można być zbyt pewnym siebie. Do wszystkiego podchodzimy z chłodną głową – zapewnia Jakub Cebula, trener kadry kajakarzy U-23.

Polskie reprezentacje mają prawo myśleć o medalach w właśnie w kategorii młodzieżowej. W kadrze polskich kajakarzy na MME w Pitesti znaleźli się uczestnicy niedawnych ME seniorów w Racicach – Jarosław Kajdanek, Valerii Vichev i Borucki. Kilkanaście dni temu w Czechach dwaj pierwsi zdobyli brąz w czwórce, a teraz wejdą w skład młodzieżowej osady K4 500 m razem z Wojciechem Pilarzem i Wiktorem Leszczyńskim. Przed rokiem Polacy w takim zestawieniu zostali wicemistrzami świata i Europy U-23, dlatego w Pitesti z pewnością będą jednymi z głównych kandydatów do podium. Z kolei Vichev i Borucki staną też do rywalizacji dwójek na 500 i 1000 m. Ponadto, ten ostatni będzie jednym z uczestników zmagań jedynkarzy na 200 m, czyli na dystansie, na którym przed rokiem został wicemistrzem Europy juniorów. Głównym sponsorem Polskiego Związku Kajakowego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

– Na MME jedziemy w najmocniejszym składzie. Jestem pewny, że Jarek, Valerii i Alex utrzymają szczyt formy z Racic, o to się nie boję – dopowiada trener Cebula. – Dzięki systemowi wprowadzonemu przez trenera Ryszarda Hoppego, czyli połączeniu kadry seniorskiej z grupą młodzieżową, całe zimowe i wiosenne przygotowania odbywały się wspólnie, dlatego młodsi zawodnicy doszli do poziomu umożliwiającego rywalizowanie z najlepszymi zawodnikami w Polsce, a co za tym idzie w Europie i na świecie. W sporcie można wszystkiego się spodziewać, ale liczymy na bardzo dobre występy naszych zawodników. W przeszłości w Pitesti odbywały się już młodzieżowe MŚ i ME. Niektórzy trenerzy wspominają, że będziemy mieli do czynienia z naturalnym torem, z torem dopływowym. Troszeczkę obawiamy się upałów, natomiast mamy ze sobą baseny i namioty, i jakoś sobie z tym poradzimy – dodaje.

Mocnymi punktami polskiej reprezentacji U-23 w Pitesti powinni być też kanadyjkarze. Przed rokiem w Bratysławie srebra MME zdobywali Kacper Sieradzan w C1 1000 m, a także Juliusz Kitewski indywidualnie w C1 200 m i w C2 500 m wspólnie z Krystianem Hołdakiem. Cała trójka wystąpi we wspomnianych konkurencjach również w Rumunii. Nadzieją biało-czerwonych na wysokie miejsca w Pitestii będą także kajakarki, m.in. Dominika Zimnoch czy Zofia Więcławska, ubiegłoroczne medalistki ME juniorek, które od tego sezonu startują już w kategorii U-23. Partnerem Polskiego Związku Kajakowego jest LOTTO.

– Trudno jest mi szacować, jakich miejsc możemy oczekiwać. To będą moje pierwsze zawody w roli trenera kadry U-23, więc po nich będzie łatwiej wskazać, w którym miejscu jesteśmy. Cele są ambitne, marzymy o powrocie chociażby z jednym medalem i myślę, że jest to realne. Planem minimum jest poprawienie wyników z MME 2024, gdzie najlepszym wynikiem był brąz Weroniki Marczewskiej w K1 1000 m. Liczymy na czwórkę, że poprawi albo przynajmniej wyrówna piąte miejsce z ubiegłego roku, czy na dwójkę Zimnoch/Więcławska, która chociaż będzie debiutowała w kategorii młodzieżowej, to jednak bardzo fajnie się rozwija i mamy nadzieję, że będzie w stanie powalczyć o czołową szóstkę w K2 500 m. Gdybym miał wskazać konkurencję, gdzie najłatwiej powinno być o medal, to byłoby to K1 200 m z udziałem Zimnoch. Patrząc pod kątem treningowym, to najlepiej to wygląda – przedstawia Tomasz Szwed, trener reprezentacji kajakarek U-23. 

Szanse na medale w juniorskiej rywalizacji w Pitesti mają również Polacy. W Rumunii zobaczymy m.in. kanadyjkarki Jagodę Stodulską i Amelię Marcinkowską, brązowe medalistki MME 2024 z Bratysławy. Pierwsza wystąpi w innej olimpijskiej konkurencji C1 200 m, zaś druga w parze z Mają Rużanowską stanie przed szansą na kolejny medal w dwójce. 

Start MME w sprincie kajakowym w Pitesti w czwartek, 3 lipca. Zawody zakończą się w niedzielę, 6 lipca.

Przewijanie do góry
Review Your Cart
0
Add Coupon Code
Subtotal